Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


20.03.2015

DZIENNIK JAWNOGRZESZNICY 36


czyli: apel Piotra Groblińskiego z okazji Światowego Dnia Poezji

Tak się składa, że  dzień 21 marca uznano za Światowy Dzień Poezji. Co poezja porabia w tym dniu - nie wiem, podejrzewam, że niestety to samo, co w innych, nieświątecznych, czyli leży odłogiem.
O tym dlaczego poezja leży odłogiem pisałam nie raz, nie dwa. Nie raz, nie dwa pisali również inni, temat został (wydawałoby się) wyeksploatowany. Tymczasem łódzki poeta, wydawca, redaktor i animator kultury Piotr Grobliński na stronach Kalejdoskopu Kulturalnego Reymont apeluje m.in. tymi słowy:

"Proszę: po prostu weźcie 10 złotych, przyjdźcie 20 marca, w wigilię Światowego Dnia Poezji, do Łódzkiego Domu Kultury i kupcie sobie jakiś tomik. Od 10.00 do 18.00 będę na Was czekał z trzydziestoma propozycjami wydawnictwa Kwadratura. Wiem, nie wszystkie są dobre, nie wszystkie są ładnie wydane i mądre. Ale coś się przecież da wybrać. Po prostu kupcie i spróbujcie przeczytać! W ramach święta, dla żartu, na prezent dla wuja. Nie wiem, po co - w najgorszym razie kupcie i wyrzućcie, jeśli Wam się nie spodoba."

Apel to przyznam dość rozpaczliwy i niestety szczerze wątpię, by odniósł jakiś skutek, a nawet jeśli przyjdzie dziesięć osób i każda z nich wyda 10 zł na poezję to i tak niewiele to zmieni. Nie oszukujmy się - to niczego nie zmieni, bo nie tędy droga. Droga wiedzie przez pracę u podstaw, przez uświadamianie społeczeństwu, że poezji potrzebuje, przez edukację, uwrażliwianie na słowo itd. itp. Tylko wtedy, gdy ktoś odczuje potrzebę wydania 10 zł na tom wierszy, tak, wtedy to będzie miało sens.
Może teraz moi koledzy i koleżanki po piórze się oburzą, uznają, że kalam własne gniazdo, podcinam gałąź, na której siedzę, jak zwał, tak zwał, ale nie mogę podpisać się pod tym apelem.

"Ludzie przestali kupować książki poetyckie. Nawet na festiwalach nie ma sensu ustawiać stoisk - każdy z uczestników ma w torbie kilka egzemplarzy swojego tomiku i tylko nim jest zainteresowany. Ewentualnie może się wymienić, ale na pewno nie kupić." - pisze dalej Piotr w swoim apelu.
Owszem, to akurat prawda, sama niejednokrotnie wymieniałam się swoimi książkami za cudze tomy, ale od pewnego czasu stosuję zasadę, że kupuję tomy poezji kolegów i koleżanek, i że sprzedaję swoje, bo nie rozumiem, jak można  zachęcać do kupowania poezji zwykłego czytelnika podczas, gdy nie robią tego sami poeci? Oczywiście nikt nie zabrania podarować komuś książki, w drugą stronę też nie przesadzajmy, natomiast znam niewielu poetów, którzy za tomiki swoich kolegów płacą. Narzekamy, że poezja się nie sprzedaje, że nasze książki "nie idą", a sami się do tego przyczyniamy. Prawda jest brutalna: ja nie kupię, to mnie też nie kupią, bo do poziomu, na którym poezja jest towarem tak reklamowanym, jak inne dobra jeszcze nie dotarliśmy i zapewne nigdy nie dotrzemy. Inna sprawa, to wspomniana przeze mnie "reklama", o której pisałam w poprzednim poście na blogu, posługując się cytatem z wypowiedzi Arturo Pereza - Revertego.
Jeszcze inna sprawa to fakt, że akurat Łódź i jej środowisko literackie robi dla poezji więcej, niż inne miasta i to nie tylko dla "swojej" poezji i za to im chwała.
Ja się co prawda pod apelem w 100% podpisać nie mogę, ale mogę go przekazać dalej, ku Waszej lekturze i refleksji. W końcu każdy ma swój rozum - ufam w to nadal mimo wszystko.

apel Piotra Groblińskiego - tutaj

MG




17.03.2015

spray, kałasznikow i współczesna sztuka


" [...] Ostatnimi czasy sztuka się zmieniła. Stała się elementem rynkowym, czymś niemającym żadnego związku z prawdziwą sztuką. Jeśli stoi za tobą wpływowy koncern medialny, wpływowy marszand lub wpływowy krytyk sztuki,możesz stać się artystą z dnia na dzień. Sama twórczość jest tu najmniej istotna, liczy się marka, jako znak handlowy, nazwisko artysty wyświęconego przez rynek i grupy wpływu. [...] Dzisiejsza sztuka nie opiera się więc na twórczości, lecz na medialnym poparciu dla danego artysty. Dzięki temu tacy oszuści jak na przykład Damien Hirst mogą sprzedawać swoją twórczość - ucięty łeb krowy lub rekina w wannie - za tysiące albo miliony euro. 
Każdy bęcwał może zostać wyświęcony na artystę.[...]"

Arturo Perez - Reverte GW Magazyn Świąteczny 14-15 marca 2015



Arturo Perez - Reverte - współczesny pisarz hiszpański. Przez 21 lat był reporterem wojennym, od 25 lat pisze powieści m.in. "Klub Dimas", "Królowa południa", "Batalista", "Dzień gniewu". Własnie ukazała się jego najnowsza powieść pt.: "Cierpliwy snajper"




07.03.2015

Sajko i Gała w ARSENALE






"W Arsenale dzień kobiet trwa tydzień! Przeczytajcie wypowiedzi poznańskich pisarzy i pisarek, recenzje, biografie! Wszystko będzie krążyło wokół literatury i kobiet. Codziennie będziemy publikować kolejną dawkę.".

Tak ładnie reklamuje Księgarnia Arsenał literackie wynurzenia rozmaitych typów, w tym odcinku Sajko i ja.



http://arsenal.pl/page/tydzien-kobiet

ZAPRASZAMY DO LEKTURY




ZYGMUNT MIŁOSZEWSKI - GNIEW


fragmenty:

[...]Właśnie doszła do wniosku, że była do bani już w momencie narodzin. Ponieważ wcześniej miała całe dziewięć miesięcy, żeby oddalić się od perfekcyjnej siebie. Tak to sobie wyobrażała, że może jeszcze w chwili poczęcia wskazówka na jej manometrze na boskiej tablicy stała pośrodku zielonego pola i nagle drgnęła zupełnie nie w tę stronę co trzeba. Nie na tyle, żeby była chora, upośledzona czy głupia - nic z tych rzeczy. Po prostu wskazówka drgnęła i przesunęła się z zielonego na pomarańczowe. I kiedy pierwsza komórka - kto wie, może jeszcze naprawdę fajna - podzieliła się na dwie, to były to dwie pierwsze części niedoskonałej jej. 
Potem już poszło z górki i w momencie narodzin składała się z tak olbrzymiej ilości parszywych komórek, że szkody były nieodwracalne. [...]

[...] No własnie, małe oczka. Ciężko je ukryć. Włosy od biedy można jeszcze ufarbować i ułożyć, wąskie usta powiększyć, spiczaste uszy zakryć. Ale małe oczka? Nie było takiego makijażu, który by zamienił te schowane głęboko w oczodołach ślipka w piękne migdałowe oczy. Takie oczy, które by ją ocaliły, żeby mogli mówić: w sumie nic specjalnego, ale te oczy, no naprawdę z przodu stała , jak Bozia dawała. Cóż, nie stała z przodu. [...]




Zygmunt Miłoszewski "Gniew" Wydawnictwo WAB 2014


17.02.2015

Kwartalnik Artystyczno - Literacki ARTERIE zaprasza do współpracy




Zapraszamy do współtworzenia kolejnych numerów czasopisma „ARTERIE”: 


1(20)/2015 
numer historyczny

Numer jubileuszowy na ośmiolecie istnienia pisma! Chcemy zastanowić się nad tym, czy historia jest wciąż kuszącym źródłem inspiracji i polem działania dla współczesnych artystów. Czy w poszatkowanym światopoglądowo świecie można jeszcze zbiorowo pamiętać i zbiorowo przeżywać dzieje? Literatura wydaje się mieć swój wkład w to, że makrohistoria rozpada się dziś na szereg indywidualnych mikrohistorii ludzkich, opisując dzieje językiem odmiennym od dyskursów naukowych. Ale historia oficjalna jest zwykle pisana przez zwycięzców – chcemy postawić pytanie, na czym polega rola sztuki w polityce historycznej: w skali kontynentu i w skali pojedynczego miasta.

Termin przyjmowania materiałów do numeru historycznego: 31 marca 2015 r.


2(21)/2015 
numer kosmiczny

Odrywamy się od Ziemi i szybujemy w przestworza, szukając alternatywnych kosmologii i mitycznych obrazów kosmosu w kulturze dawnej i współczesnej. Interesuje nas też UFO jako wyzwanie pozaantropologiczne oraz przyszłość literatury science-fiction. Gdzie dokonuje się dziś podbój kosmosu: czy w wyścigu między mocarstwami albo w sporach między kreacjonistami a ewolucjonistami o wizję powstania świata i człowieka, czy w lokalnych społecznościach zadających sobie pytanie o sens swojego istnienia? A język, czy on też nie ma kosmicznego wymiaru, zwłaszcza w kabalistyce oraz w eksperymentach awangardy?

Termin przyjmowania materiałów do numeru kosmicznego: 30 czerwca 2015 r.


3(22)/2015 
numer komiczny

Pytamy o śmiech przez łzy: o kondycję (a może raczej agonię) zdrowego śmiechu i humoru w Internecie, we współczesnym kabarecie, literaturze i sztukach wizualnych. Co się stało z gatunkiem komedii, sięgającej do głębi ludzkiej istoty i jej kruchości w obliczu gwałtownych przemian kulturowych? Kiedy humor może być narzędziem walki o społeczne wartości i polityczne ideały, czy możliwy jest bunt na wesoło, który nie byłby komercyjnym produktem swoich czasów? Czy humor ma cezurę wieku, narodowość albo miejsce zamieszkania? Czy warto tęsknić za dawnymi kabaretami i teatrami absurdu?

Termin przyjmowania materiałów do numeru komicznego: 31 sierpnia 2015 r.


Czekamy na teksty nawiązujące do haseł nowych numerów: na dobrą poezję, prozę, przekłady tychże, eseje, reportaże, recenzje nowej literatury oraz grafiki i fotografie. Prosimy o teksty (proza, eseje, reportaże) o objętości do 15 tys. znaków, recenzje – do 5 tys. znaków i o zestawy 5–7 utworów poetyckich.


Z propozycjami i pytaniami prosimy zwracać się pod adresy: arterie.spp@gmail.com 
lub m.a.nowicka@tlen.pl (eseje, recenzje).

Redakcja ARTERII
http://kwartalnik-arterie.pl/

* Dwa tygodnie po terminie przyjmowania materiałów autorzy zostaną poinformowani o przyjęciu tekstu do druku.

NAPISZ O POZNANIU



Wydawnictwo Miejskie Posnania oraz Voyager Club zapraszają do udziału w konkursie literackim "Poznań - miasto to powieść".

Książki muszą spełniać wymogi gatunkowe powieści, o objętości mieszczącej się w przedziale 10-20 arkuszy autorskich, czyli 400-800 tysięcy znaków ze spacjami.
Nie będą rozpatrywane teksty należące do gatunku fantastyki lub literatury dziecięcej, a także felietony, opowiadania, eseje, prace naukowe, utwory poetyckie i dramatyczne.
Tematyka i akcja powieści powinny być związane z szeroko rozumianą historia i kulturą Poznania.

Nagroda główna to 20 tys złotych oraz wydanie zwycięskiej powieści drukiem do końca 2016r.

Termin nadsyłania utworów upływa 13 lutego 2016r.
Tekst - plik w formacie DOC lub RTF nazwany tytułem utworu należy wysłać za pośrednictwem poczty elektronicznej na adres: miastotopowiesc@wm.poznan.pl w tytule e-maila wpisując:
Konkurs "Poznań - miasto to powieść"

źródło: Gazeta Wyborcza z dnia 14/15 lutego 2015r.

więcej na: http://www.poznan.pl/mim/bm/news/dzieje-sie-w-wydawnictwie,c,15/napisz-o-poznaniu-i-wygraj,78174.html


12.02.2015

DZIKIE DZIECI - ANTOLOGIA LAUREATÓW KONKURSU IM. JACKA BIEREZINA





Dzikie dzieci. Antologia laureatów konkursu im. Jacka Bierezina

30.00zł

„Dzikie dzieci” to antologia wierszy laureatów Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Jacka Bierezina. Konkurs, z inicjatywy Łódzkiego Oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, wystartował w grudniu 1995 roku, by w grudniu roku 2014 obchodzić swoje dwudzieste urodziny. Premiera „Dzikich dzieci” odbędzie się podczas rozstrzygnięcia jubileuszowego Konkursu Bierezina, na VIII Festiwalu Puls Literatury. Nazwa festiwalu nawiązuje do ukazującego w Łodzi, począwszy od roku 1977, aż do wybuchu stanu wojennego, poza zasięgiem cenzury, legendarnego pisma „Puls”. To właśnie patron konkursu – Jacek Bierezin – poeta, opozycjonista, emigrant polityczny – był współtwórcą i redaktorem naczelnym „Pulsu”. Z kolei tytuł prezentowanej antologii pochodzi od tytułu tomu Krzysztofa Siwczyka, laureata pierwszej edycji konkursu. W Konkursie im. Jacka Bierezina (na niepublikowany wcześniej, debiutancki tom poetycki) wzięło dotychczas udział ponad dwa tysiące autorów, niemal dwustu z nich otrzymało nominacje do nagrody głównej, dwudziestu nagrodę tę zdobyło. Wiersze dwudziestu laureatów konkursu, wybrane z nagrodzonych tomów, skonfrontowane zostały z wierszami powstałymi później, w miarę możliwości najnowszymi w dorobku autorów. (…)

Zdzisław Jaskuła, Andrzej Strąk

Dzikie dzieci. Antologia laureatów konkursu im. Jacka Bierezina, Łódź 2014

Copyright © by authors, 2014
Copyright © for the cover design by Agnieszka Sowała-Kozłowska, 2014
Copyright © for this edition by Dom Literatury w Łodzi, 2014

Wydanie I
Printed in Poland

ISBN 978–83–62733–43–9

Redakcja: Zdzisław Jaskuła i Andrzej Strąk
Redakcja techniczna, korekta i koordynacja: Rafał Gawin
Projekt okładki i opracowanie graficzne: Agnieszka Sowała-Kozłowska
Skład i projekt typograficzny: Krzysztof Miniak

Wydawca:
Dom Literatury w Łodzi
Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział w Łodzi
ul. Roosevelta 17
90–056 Łódź

tu można kupić: http://dom-literatury.pl/produkt/dzikie-dzieci-antologia-laureatow-konkursu-im-jacka-bierezina/


KONKURS POETYCKI IM. KLEMENSA JANICKIEGO - POZNAŃ POETÓW




Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu zaprasza do udziału w nowej edycji Konkursu
poetyckiego im. Klemensa Janickiego. Termin nadsyłania utworów upływa 15 marca 2015.
Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi podczas festiwalu Poznań Poetów (18-23 maja 2015).

Jury: Mariusz Grzebalski, Krzysztof Hoffmann, Janusz Rudnicki (przewodniczący), Dariusz Sośnicki.


Zasady:

Uczestnik konkursu nadsyła zestaw oryginalnych wierszy o objętości ok. 2-3 arkuszy
wydawniczych /40-60 str./, które nie były dotąd publikowane w prasie i almanachach.
Zestawy muszą być zaopatrzone w godło oraz zamkniętą kopertę z danymi personalnymi
autora. Prosimy o nadsyłanie czterech kopii każdego zestawu. Uczestnik nie musi być
debiutantem. Limit wieku autora - 35 lat.

Główną nagrodą jest publikacja zwycięskiego zestawu w postaci książki. Organizator
zastrzega sobie prawo zgłaszania sugestii redakcyjnych, zmniejszania lub rozszerzania
zawartości tomu w stosunku do propozycji wstępnej, a także - w ostateczności -
nieprzyznania nagrody głównej i zastąpienia jej publikacją o charakterze zbiorowym
lub wyróżnieniami o charakterze finansowym, równowartymi - łącznie - kosztom
publikacji książkowej lub nieprzyznania nagród.

Rozstrzygnięcie konkursu i ogłoszenie
wyników nastąpi na specjalnym wieczorze poetyckim podczas festiwalu "Poznań Poetów"
(18-23 maja 2015).

Zestawy wierszy w 4 egzemplarzach prosimy nadsyłać najpóźniej do dnia 15 marca 2015
roku na adres:

Centrum Kultury ZAMEK, ul. Św. Marcin 80/82; 61-809 POZNAŃ,
z dopiskiem Konkurs Poetycki im. Klemensa Janickiego.

www.ckzamek.pl


09.01.2015

DZIENNIK JAWNOGRZESZNICY 35

czyli miało nie być podsumowań, ale się nazbierało

Ostatnio jestem niczym sklątka tylnowybuchowa (vide Harry Potter i Czara Ognia) i mnie generalnie odrzuca. Odrzuca mnie demokratycznie: od czytania, od pisania, od kontemplowania rzeczywistości, od myślenia nawet by mnie odrzucało, gdyby nie okazało się nieodzowne i boleśnie konieczne.
Miało nie być podsumowań, ale z właściwym sobie tak zwanym spóźnionym zapłonem pozwalam sobie jednakowoż na małe co nieco zwłaszcza, ze miniony rok idealnie mi się podzielił. Pierwsze pół roku to sama radocha i sukcesy, drugie - dokładne przeciwieństwo, ale jak to mówi słynne przysłowie pszczół: raz na wozie tylko koni żal, raz pod wozem koniom lżej.

Smuteczek roku - odejście Barańczaka, Salamuna i Krauzego - uszczerbek dla poezji i kultury ogólnie, jak tak dalej pójdzie zostaniemy sami na pobojowisku.

Radocha roku -   debiuty poetyckie Marcina Kleinszmidta i Dominiki Kaszuby, plus nominacja Dominiki do nagrody im. Jacka Bierezina, a także trzecia książka Pawła Podlipniaka.

Żenada roku - zabójcze występy "poetki" z nożem w tle oraz honorarium 155 tys zł polskich dla mumii polskiego szołbizu czyli Beatki Wiecznieżywej Kozidrak za pół godziny katorgi pseudomuzycznej w ramach Sylwestra z Dwójką, czas chyba powołać komisję do zbadania finansowanej z kieszeni podatników zbrodni przeciwko słuchowi muzycznemu

Pozytywna rozjebka roku - akcja Marcina Świetlickiego w związku z nominacją do Nagrody Literackiej NIKE oraz Kościelscy dla Krzysia Siwczyka

Negatywna rozjebka roku - akcja Dunin vs Karpowicz, z której wynika, że nomen omen szczyty rodzimej literatury nierządem i wydzieliną oraz nepotyzmem (tfu! za przeproszeniem) stoją.

Osobista porażka roku - nie mające nic wspólnego z literaturą rozwalenie sobie głowy w wypadku rowerowym tym bardziej żenujące, że po 30 latach jazdy na rowerze.

Osobisty sukces roku - laureatkowanie w XIV Tyskiej Zimie Poetyckiej oraz wydanie trzeciej książki poetyckiej pt.: "Fantom".

Książka roku - tu się nie odważę wybrać, za mało - wstyd przyznać - przeczytałam.

Film roku- serial "Gra o Tron", bo lepiej późno, niż wcale oraz film "Czarownica" z przecudowną Angeliną Jolie.

Płyta roku - Renaty Przemyk koncert w radiowej Trójce otrzymany w ramach prezentu urodzinowego od Dorotki i katowany wielomiesięcznie.

Impreza roku - "Z pozdrowieniami od Wisławy Szymborskiej i Herty Mueller" organizowana przez cudne dziewczyny z Trójmiasta, jeszcze raz wielkie dzięki, ze mogłam w tym uczestniczyć. Kocham Was! oraz Festiwal Plus Literatury w Lodzi i związane z nim XXlecie Konkursu Poetyckiego im. Jacka Bierezina, a także Majowy Bum Poetycki w Toruniu. Plus nieustająco poza wszelkimi plebiscytami Port Poetycki w Chorzowie

Pozytywne zaskoczenie roku - nagroda XX OKP im. Jacka Bierezina dla Piotra Przybyły.

Negatywne zaskoczenie roku - że się po raz kolejny okazało, że niektórzy koledzy poeci to małe, prymitywne huyki, bo kto się pizdą urodził kanarkiem nie umrze.

Nadzieja roku - niejako prolongowana na rok 2015 czyli złożony wniosek o stypendium Marszałka Województwa Wielkopolskiego w dziedzinie kultury - może mnie lokalnie też w końcu docenią - można trzymać kciuki lub nie, bo jak wiadomo parafrazując klasyków polskiego kabaretu "nadzieje to my mamy, a jak się nadzieje - to oni mają".

Podziękowania roku - dla Radka Kobierskiego, Agnieszki Wolny - Hamkało, Zdzisława Jaskuły, Pawła Podlipniaka, Mariusza Grzebalskiego i Mirka Spychalskiego za poetyckie wsparcie oraz krzepiące słowa o mojej twórczości. Dla Basi i Jacka Dudków za to, że są i za Chorzów.

No to sobie podsumowałam nie wspominając nic o marnym finansowaniu polskiej poezji, o żenujących wywodach pseudokrytyków literackich, o praktykach niektórych "wydawców", zgarniających prywatne stypendia autorów, o kuluarowych rozgrywkach i rąbaniu dupska komu się da i komu się opłaca, gdyż jak wiadomo zombie zombie flaszki nie wybombi.

Zaczął się rok 2015, co prawda niezbyt szczęśliwie, bo kolejne odejścia, zamachy itp, ale jak zawsze należy pozostać z wiarą, iż ci głupi zmądrzeją, zaślepieni - przejrzą na oczy, wredni - udławią się własnym jadem, a głupim huykom ktoś da po łbach.

Najlepszego w 2015 życzę