Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


27.05.2015

ŚWIEŻO MALOWANE - MAŁGORZATA LAZAREK


Artpub Galeria zaprasza
w piątek 29.05.2015 o godzinie 20:30
na stronę http://artpubgaleria.blogspot.com/

na kolejny wernisaż online.

Tym razem prezentujemy wystawę "Świeżo malowane" Małgorzaty Lazarek


„Urodziłam się w czasach, kiedy nie było jeszcze komputerów, a ludzie porozumiewali się za pomocą słów, czasami pisali listy na papierze, lub okazjonalnie dzwonili do siebie za pomocą czarnych lub szarych telefonów. Czytywali książki i gazety, a dzieci lubiły rysować. Rysowałam ciągle, czymkolwiek i na czymkolwiek się dało - na obudowie nowego telewizora wyskrobałam szpikulcem kwiatki - mnie się bardzo podobały, moim rodzicom zdecydowanie nie. Potem w szkole wykonywałam karykatury nauczycieli, dzięki temu byłam bardzo lubiana przez kolegów, przez nauczycieli mniej. Ciągle malowałam, kolorowałam ilustracje w książkach i czasopismach. Naturalnym był wybór liceum plastycznego, a potem akademii sztuk pięknych. Spędziłam tam cudowne lata. Dzisiaj rysuję, maluję, nie zamykam się w jednej formie wypowiedzi plastycznej. Lubię się śmiać - "Satyra to lekarstwo na melancholię" pomaga zneutralizować negatywne emocje i dlatego wykonuję rysunki satyryczne. Wymyślanie rysunków satyrycznych, ilustracji do tekstu - to także gimnastyka dla umysłu. Malarstwo zaś to wolność kreacji, zabawa kolorem, fakturą. Stwarzam moje światy,o których nikt inny nie wiedział i nigdy ich nie widział. Kolorem opowiadam o emocjach. Kiedy odczuwam przesyt koloru rysuję piórkiem cienkie kreseczki, lub węglem kompozycje figuralne. Jestem "wielobranżowa" i bardzo to lubię, - dzięki temu nie popadam w rutynę. Nigdy nie nudzę się tym co robię, nie ograniczam. Pracuję szybko, w sposób spontaniczny. Wszystko ulega ciągłym zmianom. To, co robię, to ślad po moim istnieniu. Moje najważniejsze prace jeszcze nie powstały, jakie będą nie wiem. Urodziłam się 7 kwietnia, 7 to magiczna cyfra, a to coś znaczy.”

Autorka będzie obecna na łączach i będzie można z nią porozmawiać/popisać.
Zapraszamy do rozmowy on line.

Żeby wziąć udział w rozmowie, nie trzeba się nigdzie rejestrować.

„Instrukcja obsługi komentarzy" znajduje się na górze strony.


MAŁGORZATA LAZAREK - absolwentka krakowskiej ASP, Wydziału Grafiki w Katowicach. Dyplom obroniła w roku 1987 w pracowni prof. Jacka Rykały z malarstwa i pracowni grafiki Tomasza Jury.pod kierunkiem promotora prof. Zbigniewa Pieczykolana z rysunku i filmu. (Pierwszy taki dyplom)
Akademia przyznała jej medal za całokształt. Zdobyła nagrodę główną na Biennale Rysunku Studenckiego. Pracowała jako nauczyciel w liceum plastycznym, była grafikiem w SUPER EXPRESIE, rysowała dla wielu gazet i czasopism (Twój Styl, Gość Niedzielny, Super expres, Newsweek, Gazeta Wyborcza). Otrzymała wiele nagród w konkursach w Polsce i za granicą. Jest dwunastokrotną laureatką Międzynarodowej Wystawy Rysunku Satyrycznego "SATYRYKON" w Legnicy i wielu innych konkursów satyrycznych.
Za ilustracje do wierszy Zbigniewa Herberta otrzymała drugą nagrodę, a jeden z obrazów olejnych był "Obrazem Roku 2008", rok później inny zdobył wyróżnienie w konkursie ZPAP o. Katowice. W roku 2013 otrzymała Grand Prix Satyrykonu i nagrodę - "Piękniejsza Polska"; była jedyną wyróżnioną kobietą. Uprawia malarstwo, rysunek i ilustracje. Wystawia swoje prace w kraju i za granicą.



25.05.2015

trzy wiersze na nową rzeczywistość


Układy chaotyczne - JAKUB SAJKOWSKI

Najbardziej poetycka jest umowa o dzieło,
a dzieło jest układem dynamicznych skojarzeń,
więc jeśli jeż, to korona z cierni,
a jeśli Bóg, to z obrożą-zabawką.

Umowa o "dzieło", a może o "działo"?
Dlaczego mamusiu, po jednej stronie
ulicy jest tabliczka przystankowa "Armii Poznań",
a na przystanku powrotnym tej tabliczki nie ma?

Tak się czasem zdarza. Lecz nie ma "się zdarza".
Może Bóg zapomniał o okolicy za miedzą,
gdzie ulice bez nazw i psy bez obroży?
Armia Poznań dotarła tylko do tego momentu,

dalej teren prywatny i prywatne zniszczenia.


z tomu "Google Translator"



mała improwizacja - OLGERD DZIECHCIARZ

bez z góry ustalonego celu
i awaryjnego planu

mała kombinacja
udająca wielka improwizację

ale nawet my
główni aktorzy
nie dajemy się nabrać

mimo to schodzimy ze sceny
sami bijąc sobie brawo


z tomu "Przewrócona ósemka"



Kolumbiada [Jasna macierz] - PAWEŁ PODLIPNIAK

Tam, za morzami, nie będzie zapewne wcale tak straszne
To że się nie jest już nikim
W.H.Auden Morze i zwierciadło

Stąd trzeba uciekać, bo rześkie powietrze przegryza
nawet stal i kamień. Trucizna jest wszędzie,
gdzie stopę postawiła nasza jasna macierz
z ryjem pociętym w paski przez niegrzecznych chłopców.

Trzeba. Jednak boję się wyjechać w jakieś lepsze miejsce.
Wciąż mam przeczucie, że za późno, gdyż noszę w żyłach
zarazek, jad, który zabiorę aż na koniec świata,
gdzie jasna macierz wije gniazda dla swych chromych dzieci.

Może jest sposób, żeby mnie odkazić, zabić nie całkiem,
a potem poskładać w nowy kształt i nadać kierunek,
zanim utknę na brzegu, zanim jasna macierz uśpi fale.
Po drodze gubię resztki bieli i czerwieni.


z tomu "Madafakafares"



23.05.2015

NAGRODA SILESIUS 2015





Werdykt tegorocznego Silesiusa:

Książka roku:
Marcin Sendecki, „Przedmiar robót” /Biuro Literackie/

Debiut roku:
Michał Książek, „Nauka o ptakach” /Fundacja Sąsiedzi/

Laureat „Silesiusa” za całokształt twórczości:
Jacek Podsiadło


Gala odbyła się dzisiaj we Wrocławiu.

Gratulacje dla nagrodzonych :)


Wrocławska Nagroda Poetycka Silesius jest wyróżnieniem i promocją najważniejszych dzieł i twórców polskiej poezji. Nagroda fundowana jest przez miasto Wrocław, a jej nazwa pochodzi od Angelusa Silesiusa, barokowego poety.
Nagroda przyznawana jest corocznie w trzech kategoriach:
za całokształt twórczości
książka roku
debiut roku
Do danej edycji Nagrody można zgłaszać pierwsze wydania książek, które ukazały się pomiędzy 1 stycznia a 31 grudnia.
Nagrodę stanowią:
statuetka SILESIUS
czek na kwotę:
100 000 PLN za całokształt
50 000 PLN za książkę roku
20 000 PLN za debiut roku
Prawo do zgłaszania książek do Nagrody:
w kategoriach: książka roku i debiut roku mają wydawnictwa (z wyłączeniem wydań własnych, nie posiadających nr ISBN) oraz członkowie jury
w kategorii za całokształt – jedynie jurorzy

20.05.2015

POZNAŃ POETÓW - WARTE POZNANIA

fot. Poznań Poetów
Tak było wczoraj w CK ZAMEK, wielkie dzięki dla dziewczyn: Pauliny i Joasi za inspirujące towarzystwo i świetne wiersze; dla Karola i Emilii za dobre słowo o naszej twórczości i poprowadzenie nas przez to spotkanie, ale największe podziękowania dla publiczności, czytelników, przyjaciół, którzy zrobili mi ogromną niespodziankę. Podziękowania dla CK ZAMEK i organizatorów, wszystko profesjonalnie, na najwyższym poziomie z pełną życzliwością dla zaproszonych autorów.
Spotkanie z Wami wszystkim będę wspominać jako jedno z najbardziej udanych w mojej twórczości :)
Mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja.


na zdjęciu od lewej: Karol Francuzik, Emilia Przeor, Paulina Korzeniewska, ja, Joanna Żabnicka.


15.05.2015

DZIENNIK JAWNOGRZESZNICY 38

czyli: z życia polskiej poetki współczesnej czyli bo to wiadomo

Z chwilą przekroczenia magicznej granicy pomiędzy byciem młodą, a "dojrzałą" nie poczułam nic, prócz standardowego przygnębienia spod znaku, że baba, że stara, że już teraz chłopa znaleźć to cud jakiś, bo to wiadomo.. Poetycko rzecz ujmując ujrzałam unoszące się nade mną widmo nadwagi, żylaków i cellulitu. Bo to wiadomo - każdy Grzesiek, Jacek albo inny Prince Polo to zagrożenie, z globalnym ociepleniem porównywalne, a bo to wiadomo kiedy i gdzie się odłoży? Że się np. polska poetka obudzi z gotową nadbudową, bynajmniej nie intelektualną i będzie dramat, bo jak by miną nie nadrabiać - dramat jest i jedynym wyjściem jest się z dramatem oswoić, przytulić dramat do czterdziestoletniej piersi i ...postawić na rozwój intelektualny. Rozwój intelektualny zawsze brzmi dobrze i co ważniejsze - dobrze o poetce świadczy, bo to wiadomo. Grunt to odpowiednia stymulacja: lektury, muzyka, obcowanie ze sztuką. U mnie pod tym względem pełen rozruch: połykam tonami kryminały, praktycznie na równi z muzyką dla gimbazy i obnoszę przeszczęśliwy wyraz pyska, bo udało mi się dość wcześnie odgadnąć, że to jednak nie szkielet chicagowskiego gangstera wyłowiono z rzeki. Wyobrażam oczywiście sobie przy tym, że jestem wziętą prywatną detektywką, która równie atrakcyjnie prezentuje się w stroju komandosa jak w koktajlowej kiecce. Mówiłam, że dramat?
Tymczasem rzeczywistość czterdziestoletniej poetki współczesnej jest taka, że miedzy gotowaniem soczewicy, pracą zawodową i wyrywaniem chwastów z ogródka grzebie się w setkach plików na kompie usiłując skompletować bazę do napisania kolejnej książki, do napisania której lekkomyślnie zobowiązała się we wniosku o stypendium, nie licząc oczywiście na to, że w ogóle jakieś stypendium otrzyma Jesteście więc sobie w stanie wyobrazić popłoch, w jaki wpadła czterdziestoletnia poetka współczesna, gdy powzięła wiadomość, iż to własnie ona została wybranką rodzinnego miasta i te wszystkie luźne spostrzeżenia i nie zobowiązujące notatki nagle musi zamienić w spójną, błyskotliwą oraz atrakcyjną całość. I teraz dodajcie męki twórcze do codziennego terroru kosmetycznego. Kiedyś poetka współczesna brała kąpiel albo prysznic, po czym szła do wyrka z ambitną lekturą, ewentualnie kotem. Teraz to nie wystarczy. Miliony martwych komórek naskórka czekają na usunięcie, bo to wiadomo - żadna baba przy zdrowych zmysłach nie walnie się w bety z cmentarzyskiem martwokomórkowym - kiedy już się człowiek oskrobie jak nie przymierzając Vincent Freeman w "Gattace" to jeszcze antycelulitowy masaż ud i pośladków, przeciwzmarszczkowy automasaż twarzy, regeneracyjne serum do pięt i odpowiednia aplikacja kremu na noc. Bo w tym wieku już się poetka kremem nie "smaruje", teraz trzeba krem "aplikować na skórę". No i weź tu po tym wszystkim miej siłę na ambitną lekturę i stymulację rozwoju intelektualnego? Pół biedy, gdy nie borykamy się z problemem łamliwości paznokci, można wykroić kwadrans na Heideggera, który de facto okazuje się kwadransem na trzecią część trylogii "Niezgodna", a pal to diabli, liczy się, że jest lektura czegoś więcej, niż gazetki z hipermarketu. Warto dodać, że przy zachowaniu odpowiedniej pozycji przy czytaniu można oddawać się lekturze jednocześnie wykonując ćwiczenia na ujędrnianie biustu.
Zdaję sobie sprawę, że pewnie teraz wydaję się być pustym babskiem, do cna zaprzątniętnym swą powierzchownością, podczas gdy przecież liczy się wnętrze. Oczywiście, że liczy się wnętrze, talent, inteligencja, ale co nam szkodzi podrasować opakowanie? :) Bo to wiadomo.


14.05.2015

PRASKI SLALOM POETYCKI Z JAKUBEM SAJKOWSKIM - Warszawa 15.05.2015 godz. 19:00



Natomiast w sobotę 16.05 o godz. 11:00 na stoisku Domu Literatury w Łodzi na Warszawskich Targach Książki będzie można uścisnąć autora, pogadać, kupić książkę i uzyskać własnoręczną dedykację.



12.05.2015

DZIENNIK JAWNOGRZESZNICY 37





czyli: świeża krew poezji 

Dziś z niejakim rozbawieniem, ale zarazem i wzruszeniem przeczytałam artykuł o Poznaniu Poetów i tzw. "świeżej krwi" w poezji. Oba te uczucia towarzyszyły mi, gdyż niejako z rozpędu do owej "krwi" zostałam zaliczona.
Moim skromnym zdaniem - a Państwo blog mój czytający zapewne już wiedzą, że mam swoje skromne zdanie - na temat mojej domniemanej świeżości można by odbyć kilka przydługich polemik przy stosownej ilości napojów wyskokowych, a i tak nikt by mnie do niej nie przekonał :)

Pozwolicie, że zacytuję fragment artykułu:

"Tym, co różni Poznań Poetów od innych festiwali literackich, jest jego dwutorowość. Z jednej strony przysłuchujemy się tuzom polskiej sceny literackiej, a z drugiej, mamy okazję spotkać świeżą krew poezji – w tym roku m.in. Magdalenę Gałkowską, Paulinę Korzeniewską i Joannę Żabnicką. Literatki zaprezentują się w trakcie wydarzenia "Warte Poznania". Początkujący twórcy często nie mają jeszcze na koncie debiutu książkowego. Ten jest nagrodą w konkursie im. K. Janickiego, którego laureata lub laureatkę poznamy w trakcie Festiwalu."

Bardzo mnie cieszy, że do spółki z Pauliną i Joasią (zresztą spotkałyśmy się już wcześniej poetycko i nie tylko) stałyśmy się warte poznania, zwłaszcza, że jak niejednokrotnie zauważał prof. Śliwiński, Poznań nie jest miastem przesadnie literaturą "stojącym", czy w słowie pisanym szczególnie rozmiłowanym, ale poezja wywołuje pewien rodzaj uzależnienia i to zapewne stąd spore ilości ludzi na spotkaniach autorskich w trakcie Festiwalu. No dobrze, sama infekuję niepoetyckich znajomych wierszami, czy też raczej z grzeczności i sympatii do mnie, znajomi i przyjaciele sami się infekują :)
Sprostujmy więc co nieco: debiutowałam siedem lat temu w konkursie Bierezina, wydałam potem jeszcze jedną książkę i rok temu, po Tyskiej Zimie jeszcze jedną. Mam więc na koncie trzy książki.
Obecnie jako poetka warta poznania otrzymałam od Marszałka Województwa Wielkopolskiego stypendium artystyczne w dziedzinie kultury, które zamierzam wykorzystać po pierwsze na zrealizowanie pomysłu, który od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie, a mianowicie napisaniu książki o moim mieście, miejscach dla mnie ważnych i ludziach, którzy zainspirowali mnie do pisania i poszukiwania własnego języka, własnego punktu widzenia. Ci ludzie również są związani z Poznaniem, w związku z czym drugą częścią projektu jest cykl spotkań z tymi ludźmi i od razu uprzedzam, że będą to nie tylko poeci :) Książka z założenia i z projektu, który się wykluwa ma być miksem wierszy i prozy poetyckiej - próbuję sił w nowym gatunku, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Wracając do transfuzji, to tak naprawdę literacki krwiobieg Posen zasilam już od jakiegoś czasu i zawsze narzekałam, że Polska jest bardziej mną zainteresowana, niż rodzinne miasto. Tak, przyznaję, że nie raz marudziłam :) Teraz jednak tak się stało, że Poznań uznał mnie za poetkę, więc się cieszę i zamierzam pomachać Poznaniowi łapką już nie spod znaku "ja Wam pokażę", ale raczej "hej, fajnie, że jesteście". Bo właśnie skończyłam czterdzieści lat i już nie muszę nikomu niczego udowadniać, już nie muszę niczego udowadniać sobie, teraz zamierzam skorzystać z tej ilości mojego talentu, która pozwoli mi pokazać Wam moje miasto oczami laski z Dębca :)
Do zobaczenia na Poznaniu Poetów mam nadzieję.


Całość artykułu tutaj: http://www.kulturaupodstaw.pl/aktualnosci/576/swieza-krew-w-poezji.

ZAPRASZAM

11.05.2015

kilka słów o pisaniu i nie tylko


"[...]Powróciłem bowiem,choć okrężną drogą do swej pierwotnej zasady: że nie ma żadnego ingerującego boga poza tym, czego się można pod tym kątem dopatrzeć w pierwszym epigrafie do niniejszego rozdziału*, istnieje tedy tylko życie takie, jakie w granicach przypadkowo otrzymanych możliwości stworzyliśmy sobie sami, życie jak je określił Marks: uczynki ludzi (mężczyzn i kobiet) dążących do własnych celów. Podstawową zasadę, która powinna kierować tymi uczynkami i która, jak sądzę kierowała zawsze uczynkami bohaterki, umieściłem w drugim epigrafie**. Nowoczesny egzystencjalista bez wątpienia zastąpiłby słowo "pobożność" słowem "humanizm" lub "autentyczność", z pewnością zrozumiałby jednak intencje Matthew Arnolda [...]"

John Fowles "Kochanica francuza"


* Ewolucja jest po prostu procesem, za pomocą którego przypadek (przypadkowe mutacje w spirali kwasu nukleinowego spowodowane naturalnym promieniowaniem) współdziała z prawem przyrody w tworzeniu żywych form lepszych i coraz lepiej przystosowanych do utrzymania się przy życiu. -
Martin Gardiner, The Ambidedestraus Universe (1967)

** Prawdziwą pobożnością jest postępowanie zgodnie z tym, co się wie. - Matthew Arnold,
Z notatników (1868)


10.05.2015

XIII EDYCJA PORTU POETYCKIEGO W CHORZOWIE - ZGŁOSZENIA





czyli: "Kto nie czyta ten bandyta"

XIII edycja odbędzie się 20 czerwca 2015r w Chorzowie.

Aby dokonać rejestracji, należy przesłać trzy wiersze i notę biograficzną na mail: portpoetycki@wp.pl (dotyczy osób, które pierwszy raz będą prezentowały się na porcie).

Goście głównie Portu 2015: Julia Szychowiak, Ewa Olejarz, Bogdan Zdanowicz, Rafał Różewicz. Wernisaż - Marzena Ablewska - Lech. Muzyka - Joanna Vorbrodt


Krótko o Porcie:

Zmaterializowanie słowa

Port Poetycki w Chorzowie to impreza kulturalna zrzeszająca w swoim kręgu poetów, muzyków i artystów plastyków. Istnieje spore grono twórców, którzy nie opuścili żadnej z edycji Portu. Pomysłodawcami i rodzicami Portu jest poetyckie małżeństwo Barbary Janas-Dudek i Jacka Dudka. Przy organizacji wspiera ich Włodzimierz Szymczewski.

Impreza składa się z trzech części. 

Pierwsza: prezentacje poetyckie gości głównych. Poeci z różnym dorobkiem, w większości posiadający publikacje książkowe, a także debiutanci, nowatorscy, z ciekawymi spostrzeżeniami na temat otaczającego ich świata.

W drugiej części wieczoru prezentują się uczestnicy poprzednich edycji Portu Poetyckiego.

Trzecia część: przeznaczona jest na prezentację wierszy autorów, którzy zawinęli do Portu po raz pierwszy.

Dodatkowo każdego roku zapraszamy zespół muzyczny, malarzy, grafików, artystów, którzy zainteresowani są pokazaniem swojej twórczości.  Kuratorem wystaw portowych jest Małgorzata Południak.

więcej na :www.portpoetycki.pl

Szczegóły wkrótce.

ZAPRASZAMY

08.05.2015

GDY JUŻ PO WSZYSTKICH BYŁA EGZAMINACH…” KONKURS NA WIERSZ MIŁOSNY - DWA LATA PÓŹNIEJ





Dwa lata temu zakochaliśmy się w poetyckich duetach. W powietrzu unosił się zapach ciepłego, majowego deszczu, a w wierszu zapłonął ogień miłosnych wyznań.

Czy w tym roku nadal drży i żarzy się w debiutanckiej poezji? Jesteśmy tego pewni, ale wszystko rozstrzygnie się ostatniego dnia Festiwalu (23.05.).

Po dwóch latach uczucia się zmieniają. Dwie wrażliwości, początkowo splecione w jedno, stają na przeciw siebie, by zrozumieć swoją niezbywalną odrębność. Postanawiając zostać razem, ścierają się, niekiedy z dużym trudem, nieraz z niemal niezauważalną delikatnością próbują sklejać w jedno kawałki różnych układanek. Czasem rozstają, jednak zawsze bogatsi o siebie nawzajem.

Podobnie jest ze słowami. Mijają się, odchodzą każde w swoją stronę, ale też przypadkiem wpadają na siebie, spotykają i wracają.

Wierzymy, że miłosne splatanie poetyckich fraz zdaje egzamin. Drugi zmienia wiersz, ale jest też oparciem i nadaje sens.

Miłość rządzi się swoimi prawami, podobnie dzieje się w tegorocznej edycji konkursu. Tym razem zapraszamy was do emocjonującego duetu z obiektem westchnień niejednego miłośnika sensualnej frazy – Josifem Brodskim. Niech do gorących wyznań zainspiruje was 20 słów wiersza „Debiut”. Na tekst zatytułowany „Gdy już po wszystkich była egzaminach…” czeka satysfakcjonująca nagroda. Wystąpienia nie powinny trwać dłużej niż 5 minut. Zgłoszenia przesyłajcie do 18.05. na adres: konkursmilosny@ckzamek.pl.

W przypadku ilości zgłoszeń przekraczającej możliwości czasowe jednego wieczoru zastrzegamy sobie prawo do wcześniejszego wyboru wierszy (poinformujemy o nim drogą mailową 20.05.).
Prosimy również o zapoznanie się z regulaminem konkursu.



REGULAMIN KONKURSU NA WIERSZ MIŁOSNY „GDY JUŻ PO WSZYSTKICH BYŁA EGZAMINACH…”

  1. Organizatorem Konkursu na Wiersz Miłosny „Gdy już po wszystkich była egzaminach…” jest Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu.
  2. Konkurs skierowany jest do osób zainteresowanych stworzeniem i samodzielnym przedstawieniem przed publicznością tekstu poetyckiego, którego prezentacja nie przekroczy 5 minut. Tekst odnosić ma się do wiersza Josifa Brodskiego „Debiut", czerpiąc z niego incipit  oraz 20 dowolnie wybranych słów. Składowe te mają stać się częścią nowego, autorskiego wiersza.
  3. Przewiduje się dwie nagrody dla zwycięzców - jedną przyznaną w drodze głosowania publiczności (500 zł) oraz drugą, o której zdecyduje wybrane przez Organizatora jury (1000 zł). Od przyznanych nagród nie przysługuje odwołanie.
  4. Rozstrzygnięcie Konkursu nastąpi 23.05.2015 r. na wieczorze poetyckim, który odbędzie się o godzinie 20.30 w Holu Balkonowym Centrum Kultury Zamek w Poznaniu (ul. Św. Marcin 80/82) w ramach Festiwalu Poznań Poetów. W przypadku zmiany terminu rozstrzygnięcia Organizator zobowiązuje się do poinformowania uczestników drogą mailową lub telefoniczną.
  5. Warunkiem uczestnictwa w Konkursie jest nadesłanie zgłoszenia, zawierającego imię i nazwisko uczestnika, jego adres e-mail, numer telefonu oraz tekst poetycki, wcześniej niepublikowany i nienagradzany w innych konkursach do dnia 18.05.2015 r. na adres mailowy: konkursmilosny@ckzamek.pl
  6. W przypadku zbyt dużej ilości zgłoszeń Organizator zastrzega sobie prawo do wyłonienia spośród nadesłanych prac tych, które zakwalifikują się do zaprezentowania 23.05.2015 r. podczas Festiwalu. Informacje o zakwalifikowaniu Organizatorzy przekażą uczestnikom drogą mailową do 20.05.2015 r.
  7. Koordynatorzy Konkursu:
    Joanna Kownacka, Zuzanna Wiącek
    e-mail: konkursmilosny@ckzamek.pl
  8. W konkursie nie mogą brać udziału osoby zatrudnione w Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu.
  9. W sprawach nieujętych w regulaminie decydują Organizatorzy.


ZAPRASZAMY