Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


17.12.2014

z życia polskiej poetki współczesnej 2


Dziś dowiedziałam się, że "po chuj" publikuje na Facebooku to, co myślę lub czuję, skoro tam należy publikować tylko to, co jest fajne, zabawne i milusie dla wszystkich. No cóż, skoro tak, to po chuj w ogóle mam publikować cokolwiek? Od dziś ograniczam się tylko do dwóch wpisów dziennie pt "Miłego dnia" i "Dobrej nocy", zresztą co innego można napisać, gdy status o treści mniej więcej "mam depresję i myśli samobójcze" lajkuje dwadzieścia osób?
W sumie to ja nie o tym, FB to jest dopiero cwaniackie cholerstwo, postanowiłam usunąć stamtąd wszystkie dotychczasowe wpisy i zdjęcia, a, że niektóre sobie kopiuję, to roboty będę miała na jakieś pół roku, bo chyba nie da się hurtowo (albo ja nie potrafię), a ponieważ dotarły do mnie głosy, ze niektórym ludziom moje wpisy nie przeszkadzały, to postanowiłam zrobic kompilację szczególnie cyklu "z życia polskiej poetki współczesnej" i wrzucić tutaj, Za kilka miesięcy powinno się udać :)
Wiecie, ja jednak prostolinijna babą jestem i albo mówię, co myslę, albo milczę, jakoś nie mam nabożeństwa do kurtuazyjnego pierdzielenia, więc faktycznie Fejs to chyba  miejsce nie dla mnie, poza tym, no faktycznie po co mam kogoś denerwować, jak mu się moja szczerość nagle na tablicy głównej wyświetli? Tu przynajmniej wejdą ci, którym ta moja szczerość nie przeszkadza, toteż nikomu ona krzywdy nie uczyni, a jak będzie przeszkadzać, to wejdą raz, a potem już nie. Odzew tutaj też będzie nieporównywalnie mniejszy, bo nie da się tu bezmyślnie lajkować. Tak sobie próbuje ustalić jakiś chytry plan usuwania wszystkiego z fejsa, ale chyba się nie da, a może nawet to i lepiej, bo dla samej siebie poprzypominam sobie wpisy z ostatnich kilku lat, kto wie? Może się nawet pośmieję? :) Chciałam napisac jakąś błyskotliwa relację z XX-lecia Konkursu im. Jacka Bierezina, ale czasu nie było, a jak był czas, to sił zabrakło i tak ciągle nic tu na ten temat nie ma, ale tegoroczny laureat Piotrek Przybyła naprawdę dobrym wyborem jest i czekam z ciekawością na książkę, bo mam wrażenie, że to będzie pierwsza od wielu lat nienudna poetycko lektura. A jak juz przy lekturach poetyckich jestesmy, to czeka na mnie pokaźny stos do czytania, az zaczyna napawac mnie lękiem, bo własciwie jeden tom powinno się czytać kilka razy, więc niektórzy z autorów mojej opinii doczekaja sie mniej więcej w koncówce przyszłego roku :) Nic jednak straconego, bo opinia publiczna własnie zajęła się historią poetki - morderczyni, która nie znosząc ludzi o zbyt małej (jak dla niej) wrazliwości, postanowiła się ich pozbywać przy pomocy noża; na szczęście zdązyła do tej pory pozbyć się tylko dwojga i juz ją złapali, w związku z czym misja, jak sądzę odwlecze się w czasie, no chyba, ze znajdzie godnego następcę.
Aaaa, zapomnialabym, czytam bardzo fajną (jakie to nieliterackie określenie) ksiązke, dość oryginalny kryminał, ale chyba pokuszę się o refleksję w osobnym wpisie, bo się dość interesująco dzieje.
Tymczasem Krzysztof, gdybys miał ochote podlinkować coś z youtube, to oczywiscie tutaj jak najbardziej jest to mile widziane :)


04.12.2014

SERYJNI POECI 29


VIII FESTIWAL PULS LITERATURY W ŁODZI






5 grudnia / piątek
impreza zamknięta - Akademia Kultury BIBA 2014 – warsztaty dla bibliotekarzy - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)

18:00-19:00 - "Szumy, zlepy, ciągi" – panel poświęcony twórczości Mirona Białoszewskiego z udziałem Adama Poprawy, Piotra Sobolczyka i Tadeusza Sobolewskiego. Prowadzenie – Agnieszka Kluba - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
19:00-19:30 - Finał IX Ogólnopolskiego Konkursu na Prozę Poetycką im. Witolda Sułkowskiego - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
19:30-21:00 - Spotkanie z Hubertem Klimko-Dobrzanieckim. Prowadzenie Maciej Robert - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
21:00-22:00 - Akurat – koncert - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)

6 grudnia / sobota
16:00-16:30 - Wernisaż wystawy XX edycji Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Jacka Bierezina - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
16:30-17:00 - Spotkanie z Urszulą Kulbacką i promocja książki "tanzen tanzen". Prowadzenie – Rafał Gawin - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
17:00-18:00 - XX lat OKP im. Jacka Berezina – panel - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
18:00-19:00 - Spotkanie z Marcinem Orlińskim (autorem książki "Tętno") i Marcinem Badurą (autorem książki "Niemcy"). Prowadzenie – Maria Magdalena Beszterda - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
19:00-19:20 - Prezentacja finalistów XX OKP im. Jacka Bierezina - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
19:20-20:10 - Spotkanie z laureatem XIX edycji OKP Tomaszem S. Mielcarkiem i promocja książki "Obecność/Presence". Prowadzenie Rafał Gawin - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
20:10-20:20 - Rozstrzygnięcie konkursu krytycznoliterackiego - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
20:20-21:00 - Turniej Jednego Wiersza „O czekan Jacka Bierezina” - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
21:00-22:00 - Beneficjenci Splendoru – koncert - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
22:00-22:30 - Rozstrzygnięcie OKP im. Jacka Bierezina - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
22:30-00:00 - Meeting Bierezinowski (z udziałem laureatów poprzednich edycji) - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
00:00-01:00 - R.I.P. Rap – koncert - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)

7 grudnia / niedziela
17:00-18:30 - Spotkanie z tegorocznym laureatem Nagrody Angelus Pavolem Rankovem (Słowacja). Prowadzenie – Agnieszka Cytacka Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
18:30-19:00 - Rozstrzygnięcie konkursu dramaturgicznego Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
19:00-20:00 - "Wyznania komiwojażera" – premiera spektaklu na podstawie "Trocin" Krzysztofa Vargi. Reżyseria i adaptacja – Andrzej Czerny. Występuje – Tomasz Boruszczak Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
20:30-21:30 - Spotkanie z Krzysztofem Vargą. Prowadzenie Maciej Robert Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)

8 grudnia / poniedziałek
16:00-17:00 - Spotkanie ze Szczepanem Twardochem i promocja książki "Drach". Prowadzenie Justyna Sobolewska - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
17:00-18:30 - Spotkanie z Magdaleną Tulli i promocja książki "Szum". Prowadzenie Maciej Robert - Teatr Nowy im. Kazimierza Dejmka (Foyer Teatru Nowego – Więckowskiego 15)
19:00-20:30 - Gala wręczenia Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima 2014. Prowadzenie Bronisław Maj - Białoszewski 44 – spektakl muzyczny. Występują - Kinga Preis, Adam Nowak, Mateusz Pospieszalski i inni - Teatr Nowy im. Kazimierza Dejmka (Duża Sala – Więckowskiego 15)

9 grudnia / wtorek
17:30-18:45 - Spotkanie z Anną Marchewką. Prezentacja książki "Ślady nieobecności. Poszukiwanie Ireny Szelburg". Prowadzenie – Igor Rakowski-Kłos - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
19:00-20:30 - Spotkanie z Andrzejem Stasiukiem i promocja książki "Wschód". Prowadzenie Maciej Robert - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)
21:00-22:00 - D’Dorsh – koncert - Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17)

Więcej informacji na www.pulsliteratury.pl


ZAPRASZAMY

 

19.10.2014

DZIENNIK JAWNOGRZESZNICY 34

czyli: huśtanie na żyrandolu

Czwarta nad ranem, krok niepewny jak wyniki w Lotto.  Na dobry początek wielkie lustro w przedpokoju, zamazany nieco obraz, na którym jakaś kobieta kurczowo trzyma się futryny. Pozbywanie się butów, bo ile można na cholernych obcasach? Krok nieco bardziej stabilny, walka z kurtką, w perspektywie schody, sześć stopni, półpiętro, bóg zesłał szeroki parapet okienny, kolejne sześć stopni, jeszcze półtora metra. Bóg zesłał również łóżko na tyle szerokie, by nie mieć problemów z trafieniem. Sporych rozmiarów biała plama nad głową, po zamknięciu oczu plama zamienia się w falujące morze - zachodni wiatr spienione goni fale. Goni na tyle mocno, że trzeba coś z tym zrobić, podnieść się, zareagować, ściskając kurczowo ceramiczną szalupę ratunkową marki Koło. Bo w życiu każdego przychodzi moment,w którym trzeba wszystko z siebie wywalić. Bo zajebisty plan całkowitego znieczulenia prawie się powiódł, prawie zadziałał, prawie, prawie, prawie. W łazienkowym lustrze jestem prawie sobą, tylko dlaczego patrzy na mnie, tak dobrze znana, nie moja, znienawidzona twarz? Skąd znam to szklane spojrzenie? Dlaczego drżącą szminką zapisałam na lustrze swój numer telefonu ?
To lustro mnie nie lubi, uwzięło się, by pokazywać coś, czego nie chcę widzieć. Te schody mnie nie lubią, uwzięły się, żeby mi pokazać kto tu rządzi. To łózko mnie nie lubi, uwzięło się, bym nie mogła go znieść. Wielkiego i pustego, z biała plamą nad głową. Nawet plama jest przeciwko mnie, jakby nie mogła zostać plamą, jakby musiała falować. Ta twarz też mnie nie lubi, uwzięła się.
Tylko płytki podłogowe mnie lubią, są tak kojąco chłodne, gdy przytulić do nich policzek,  Zostać tak, wyrzygać cały świat - zwierzam się płytkom podłogowym - wyrzygać cały świat i siebie i już nie mieć żadnego powodu, by wstawać.
Szósta nad ranem - czas też się uwziął, brutalnie leczy z miłości do podłogowych płytek i już nie ma czego kochać. Za ostatnim dystansem dwudziestu metrów czeka butelka z wodą.





amplituda

Ojcu

nadmiar tlenu równa się zawrotom głowy.
nie ma na co liczyć poza uderzeniami
na minutę. wszystko zaszumi podłączone

do respiratora. można nabrać powietrza,
wyrzucić jednym zamachem, z siebie
wyjść. potem dobić do dna i mogłoby się udać,
ale pamięć zawodzi jak składane obietnice.

łamie się słowa jak tekst do druku.
wpisuje własne i dorabia, zostaje tylko kurz
na foliowych ochraniaczach.

po drugiej stronie
ja.


z "Fabryki tanich butów" Kwadratura Łódź 2009





02.10.2014

trzy wiersze na październik


Fresk - ŁUKASZ JAROSZ

Opada popiół i można podejść bliżej;
obejrzeć wczepiony w eternit sopel,
sześciany styropianu na ciężarówce.
Zdjęto mi gips, poczułem ulgę. Gdy spałem,
ktoś położył na pościeli pocztówkę z daleka.

Obudzili mnie Ci, którzy mnie kochają.
Myjemy ręce, zasiadamy do stołu.
Cierpliwie i uparcie odrywamy
mięso od kości.

z tomu "Pełna krew" Wydawnictwo ZNAK Kraków 2012



Ludzie po raz pierwszy - TERESA RADZIEWICZ

Zobaczyć to. Odkryć odcienie skóry,
od przezroczystej bieli po czarny brąz;

powiedzieć: piękni jesteście, ludzie, chcę poznać
wasze historie. Później pójść do obcych domów,

dzielić poranki i wieczory, dotykać dni,
obracać słowa o przeszłości. Poczuć

na ręku ciężar dzieci, witać po pracy,
zasiadać w świątyniach, dowiedzieć się,

jaki przypadek odpowiada za wszystkie pytania.

z tomu "Rzeczy pospolite" Stowarzyszenie Salon Literacki Warszawa 2014



Stacja metra centrum - MARIUSZ JAGIEŁŁO

Przed wejściem namiot uzdrowienia,
kolejka ludzi wierzących.
Po stopach przypadkowych ofiar
zbiegam na peron,

chłodniej.

Dziewczyna czyta biografię Gombrowicza,
nie widać, żeby twardniały jej sutki,
pociąg podjeżdża ospale jak wczoraj,
przedwczoraj i w wigilię
dnia wyzwolenia czegokolwiek.

Wsiadam do ostatniego wagonu,
przy dżwięku zamykających się drzwi
męski głos zapowiada
następne pożegnania.

z tomu "Człowiek z brudnopisu" Fundacja Duży Format Warszawa 2014


-




relacja ze spotkania w BWA w Olkuszu


fragment artykułu Jarosława Nowosada opublikowanego na stronie Starostwa Powiatowego w Olkuszu:

"[...] Częste u Gałkowskiej są bezpośrednie odwołania do jej literackich „mistrzów”. Oprócz wspomnianego już Norwida przywołuje np. Thomasa S. Eliota czy Sylvię Plath, której poświęciła cały cykl wierszy; mimochodem nawiązuje do Kochanowskiego. Równie ważne w tych wierszach są nawiązania popkulturowe. Obok poetów-klasyków, w mottach pojawiają się cytaty z piosenek Tiamatu, Moskwy i Siekiery, bohaterka jednego z wierszy ma „twarz Grzegorza Ciechowskiego”, gdzieś tam przemyka tytuł utworu Jello Biafry, song Metalliki miesza się z trawestacją piosenki ludowej, gdzie indziej sparafrazowany zostaje stary hit Omegi albo tekst jednego z wczesnych nagrań King Crimson, powraca scena z obejrzanego w dzieciństwie filmu…[...]"


fot. Olgerd Dziechciarz

cały artykuł na: http://www.sp.olkusz.pl/aktualnosci/galkowska-w-bwa-964/

Dziękuję :)


12.09.2014

trzy wiersze na wrzesień


pierwsze spotkania - KAROLINA KUŁAKOWSKA

Niech będzie - akcja

przyjemny spacer w szerokim mieście,
a kocie łby zaglądają między uda.

Gdy zaczyna ci cieknąć z nosa daję chusteczkę,
a jakaś kobieta mówi, że daje się tylko mężowi.

Wyobrażam sobie, że ona jest jedną z tych, które
dzielą kobiety na święte i kurwy.

A praca, to taki rodzaj masturbacji;
niby dobrze, ale nie

do końca.

z tomu "Puste muzea" Zaułek Wydawniczy Pomyłka Szczecin 2013



IMVHO - MARIUSZ CEZARY KOSMALA

Lecz wiem, jesteś oszustką - kilka kilobajtów
śliny, co przez Internet pocałunkiem wionie.
Wysuwam język, sprawdzam, nic nie czuję - drobne
ukłucie tylko, jakby kto szpilkę wbił w język,

którego nie rozumiem. Można sobie język
połamać, gdy się chce na głos czytać te drobne
słówka, którymi ekran komputera wionie.
I tak insynuujesz po sześć kilobajtów

na sekundę. Lecz skąd u ciebie taki język,
jakby kto w niego szpilkę wbił. I twoje drobne
zęby gryzą - czy czasem ugryziesz się w język

tak, że aż wionie z bólu krzykiem kilobajtów?
Lecz wiem, jesteś oszustką, twój język to drobne
aplety kilobajtów, z których ślina wionie.

z tomu "Sequel" Wydawnictwo Chełm Siedliszcze 2008



Biały wiersz, biały wiersz dla dziewczyny - JANUSZ RADWAŃSKI

Ore, ore, szabadabada, labore. Z benedyktyńską cierpliwością
ślęczę za kółkiem. pamiętaj o zjeździe na Paradyż. Paradyż,
to brzmi rajsko. Ale nie z nami te numery, o nie.
Nawet od forsy za pacyfistyczne wiersze płacę podatki,
za które to państwo prowadzi wojnę. Z tej perspektywy
Paradyż brzmi jak paraliż. Żadnemu miejscu nie wolno
dać się nabrać tak, jak dałem się nabrać tobie - pełną garścią.
Nigdzie nie wolno zatrzymać się na dłużej niż wymaga tego zmiana
dziecku brudnej pieluszki albo urwanie następnej części
rozpadającego się tłumika.Niech zostaje po nas tylko zapach dymu
i wróżby. Sodomie i Gomorze będzie lżej w dzień sądu.
Na razie śpij ukochana, śpij Klwowie, Inowłodzi, Przysucho.
J i rozpierdolony tłumik wam mój ulubiony madrygał.
Hej, amore, szabadabada.

z tomu "Księga wyjścia awaryjnego" Stowarzyszenie Żywych Poetów Brzeg 2012


30.08.2014

Feel the Earth move and then hear my heart burst again

byłam pocztą głosową

Sylwii

Daniel Craig spada z dwunastego piętra,
zagląda ludziom w okna, emerytowany bohater
na głębokim rauszu okłada żonę. starsza pani
szarpie szczotką rzadką sierść pudla, małoletni

dealer wpuszcza w kanał cały towar. ma oczy
w kolorze luksferów i zaciska usta jak wężyk
na przedramieniu. ktoś w zapamiętaniu uderza
w klawisze i płyną dźwięki i łapią za serce

Daniela Craiga, który już wcale nie chce lecieć.
zatrzymałby się, ale akurat tego nie ma
w scenariuszu. jest tylko dokładnie wyreżyserowana
śmierć. na trawniku przed biurowcem

ścinają ostatnie żdźbła trawy, idzie jesień,
ta jesień, której ani Daniel, ani nikt nie przeżyje
tak, jak by chciał. jeśli chcesz zostawić wiadomość
wciśnij siedem i zapomnij, że to szczęśliwa cyfra.


MG 30.08.2014.